wtorek, 1 czerwca 2021

Pojednanie

Nie mam nic przeciwko i przystanę na takie próby łączenia socjalizmu z religią, a może lepiej- szukania wspólnych dróg- w których może się realizować "humanizm ekumeniczny" (termin Adama Schaffa*), w najlepszym tego pojęcia znaczeniu i mają celu pojednanie. Nie mam nic przeciwko także, gdy próby takie pozostają w sferze osobistych dążeń i prób, bez narzucania takowych nikomu przemocą.

Dlatego przeraża mnie to, co dzieje się nad Jangcy. Chodzi mi o ustawowe, odgórne uznanie duchownych za funkcjonariuszy państwowych i nakazanie im godzenia socjalizmu, oraz wierności państwu, z religią**. Uważam to za ograniczenie wolności religijnej. A nawet, wpływanie wprost na myśli człowieka. Za zatrważający i zamieniający człowieka w niewolnika, uważam proces punktowania (opisany przez ks. Piotra Adamka SVD***) duchownych za odpowiednie lub nie odpowiednie czyny, a później tworzenie na tej podstawie rankingu. Pozycja w tymże rankingu decyduje o postrzeganiu danego duchownego, ale i zwykłego obywatela, przez władzę i wpływa na osobiste życie. Nie zapominając o tragizmie tej niewoli, zapytam przewrotnie: czy nie z takim traktowaniem człowieka, walczył Karol Marks?

Osobiście jestem ciekaw, jak na płaszczyźnie doktrynalnej Kościół pogodzi narzucony przez władze nakaz łączenia socjalizmu z religią. Powinien jednak się sprzeciwić. Nie powinien równocześnie zarzucać prób pojednania, prowadzonych przede wszystkim na płaszczyźnie oddolnej, z poszczególnymi ludźmi, o różnych poglądach i jeszcze raz - szukać wspólnych dróg. Wierzę, że przyjdzie czas także na działania na poziomie instytucjonalnym.

Wołam o to także, może nawet głośniej, do drugiej strony. Jednajmy się!


*A. Schaff, Humanizm ekumeniczny, Warszawa 2012

** Pekin upaństwowi religię | Tygodnik Powszechny (20.04.2021)

*** Dekret numer piętnaście | Tygodnik Powszechny (24.05.2021)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz